Pasja stała się moją pracą.

Zaktualizowano: 13 lip

Stało się. Zaczynam pisać BLOG. Myślałam o tym od dawna. Będzie różnorodnie. Tematy nie tylko ściśle związane z fotografią. Pomyślałam, że w pierwszym wpisie wypadałoby się trochę przedstawić. Dlatego poświęcę to miejsce w Internecie na kilka (skromnych oczywiście) słów o sobie.


Moja sesja wizerunkowa, zdjęcie biznesowe, ja w pracy, kulisy pracy fotografa, moja pasja fotografia, kocham fotografować, ja z aparatem, mój aparat fotograficzny, ja na sesji, ja w pracy

Dlaczego akurat Fotografia?


Fotografia to był mój naturalny wybór, bo czułam, że chcę coś tworzyć. Jednak miałam za małą teczkę na to, by iść do szkoły plastycznej. Tak wtedy o tym myślałam. Aparat fotograficzny, najpierw analogowy, teraz cyfrowy, pomogła mi w ekspresji swoich obserwacji. Uwielbiam patrzeć na ludzi, na emocje, na sceny życia codziennego, na światło. Czasem gapię się na migające światło, czasem na zachowanie dzieci, czy dorosłych wykonujących starannie jakąś czynność. Celebruje te chwile po swojemu i czuję, że chcę to sfotografować.


Fotografia pozwala uchwycić niektóre z tych wrażeń, wspomnień, fascynacji i zachować. Jestem takim utrwalaczem (jak w procesie wywoływania), zachowując na lata to, co zrobi na mnie wrażenie, co dziś doceniam, co może być ważne dla innych. Fotografuję Ciebie i Twoich bliskich zostawiając ponadczasową pamiątkę. Ona nie będzie służyła wyłącznie Wam, ale również waszym pociechom i kolejnym pokoleniom w przyszłości. To Wasz ślad.


Moja rodzina, mama fotografka z trójką dzieci, moje dzieci, zdjęcie rodzinne, sesja rodzinna, moja sesja rodzinna

Nowe znaczenie fotografii po tym, jak zostałam mamą.


Po urodzeniu swoich dzieci naturalnie zaczęłam jeszcze bardziej doceniać siłę fotografii. Jestem rodzinna, sentymentalna, dlatego fotografia rodzinna (czyli też ślubna), stanowi dla mnie ważną kategorię. W ogóle rodzina jest cały czas w kręgu moich zainteresowań od dawna. Licencjat i magisterkę też pisałam na temat rodziny. Uczucia i ludzie są dla mnie najcenniejsze w życiu.


Ogromna siła jest w zdjęciach, bo mogą nam wiele przypominać po latach. Poruszają, budzą wspomnienia, zachowują nasze przeżycia i emocje na lata. Możemy do nich wracać kiedy chcemy. Wszystko to miało swój początek w PASJI DO RODZINY. Poczułam, że chcę mieć takie pamiątki też dla swojej rodziny.


W następnym wpisie napiszę o tym, czym jest fotografia lifestylowa.


Jak zaczęłam biznes fotograficzny?


Dobrym początkiem była moja pasja. Chociaż nie mogę powiedzieć, że zawsze mam przy sobie aparat. Cały czas marzyłam po cichu, że kiedyś będę fotografować "na poważnie". Dziś to marzenie urzeczywistniam. W lipcu 2021 r. oficjalnie założyłam firmę, będąc jeszcze na macierzyńskim z najmłodszą córeczką. Po prostu zaczęłam wcielać w życie plany, które snułam już od dawna.


Rzeczywistość nie jest różowa i jednoczesna praca w domu i opieka nad trójką dzieci często daje we znaki. Jednak nie zamierzam się poddać. Nieustannie szukam balansu pomiędzy pracą i życiem rodzinnym, aby czerpać przyjemność z obu. Moim głównym zamiarem jest cieszyć się z życia i pracować tak, aby móc spędzać czas z rodziną, aby móc zwiedzać, podróżować, cieszyć się chwilą.



Kiedy już zasmakujesz, cały czas o tym będziesz myślała.


Moją misją jest przekonać Cię o wartości fotografii, jej ogromnej mocy, której być może nie doceniasz na co dzień. Często używasz fotografii, pstrykając codzienne nieważne, mało istotne rzeczy? Okazuje się, że kiedy chcesz komuś się pochwalić fotografią, to w telefonie jest cały arsenał kiepskiej jakości, bezużytecznych zdjęć? Brakuje porządnej pamiątki, na której są wszyscy ważni bliscy i Ty sama? Oprócz tego nie masz albumów, wywołanych odbitek, o których już od dawna marzysz. Brzmi znajomo?


Decydując się na sesję rodzinną, sesję dla zakochanych, sesję z rodzicami, czy dziadkami.. a nawet ze swoim pupilem, zachowasz to, co jest dla Ciebie ważne teraz, a za czym zatęsknisz za kilka lat.


Doceniam CZAS z bliskimi.


A co zobaczę w swoich albumach rodzinnych? Wzruszenie w dzień ślubu, wyjątkowe pierwsze chwile po urodzeniu pierworodnego, dziecięcą beztroską radość z wspólnej zabawy, wyjątkową rocznicę, zobaczę miłość, spontaniczność, energię, szczęście i wszystko to, co chcę pamiętać. Oprócz tego samochód, którym już nie jeździliśmy od lat, wakacje z dziadkami, pokój maluchów, ubranka, z których już wyrośli. Te drobnostki składają się na nasze życie, to chcę pamiętać i wzruszać się tym na starość. To są dowody mojego szczęścia. Dlatego właśnie jestem fotografem rodzinnym. Każdy z nas zasługuje na takie fotografie!


Wspieram inne fotografki.


Odkryłam ogromną frajdę z połączenia pasji do fotografii z pomaganiem mamom. Kobietom, które zapragnęły po macierzyńskim być bliżej swojej rodziny i rozpocząć własną działalność fotograficzną.


Byłam tam. Marzyłam o własnej firmie. Trochę mi zajęło zanim się zdecydowałam robić to na poważnie. Mimo sporej wiary w siebie i swoje umiejętności pojawiają się dylematy, niepewność i obawy. To naturalne. Odkryłam, że jest sporo mitów, z którymi musze się zmierzyć. Na bieżąco nadal odkrywam nieznane mi ścieżki. Po warsztatach fotograficznych zobaczyłam jak mnie dużo łączy z innymi fotografkami. One mają podobne problemy, podobne rozterki, dylematy i nie mają z kim pogadać. Nie mają wiedzy biznesowej, tak jak ja nie miałam (i nadal się doszkalam). Uznałam, że warto się zrzeszać! Jak to mówią: "W kupie siła" ;)


Wykorzystuję swoje ponad 15 letnie doświadczenie pracy w dużej korporacji, by pomóc im tworzyć swoje marki fotograficzne. Jak? Przygotowałam ofertę dla fotografek. Teraz fotografuję je po to, aby mogły pokazać swoim klientom siebie i swoją pracę. Oprócz tego organizuję dla nich spotkania z cyklu Fotokuluary, aby mogły ulepszać swoje firmy i umiejętności.


Dziękuję, że tu jesteś.

Jeśli masz akurat trochę wolnego czasu poczytaj też inne moje artykuły. Dzięki temu będę wiedziała, że warto zarywać nocki i je pisać :)

EL

spotkanie z fotografkami, #fotokuluary , warsztaty fotograficzne, warsztaty biznesowe

40 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie